header image

Jarosław Narymunt Rożyński

PROFIL

Przedsiębiorca - z zawodu i zamiłowania. Ponad 20 letnie doświadczenie w informatyce i zarządzaniu. Zaczynałem karierę zawodową w wieku 16 lat od pracy programisty, by stopniowo zdobywać doświadczenie na coraz bardziej wymagających stanowiskach. Miałem przyjemność pracować nie tylko w najlepszych firmach IT w Polsce, ale również za granicą. Specjalizuję się w obszarze nowych technologii, e-commerce, e-marketing, technologie mobilne, cloud computing. Poznałem dobrze formalne metodyki zarządzania, co umożliwiło mi jeszcze lepsze wykorzystanie metodyk zwinnych w zarządzaniu projektami.

Od ponad 15 lat zajmuję się nauką i analizowaniem historii, polityki, strategii, bezpieczeństwa narodowego, geografii, ekonomii ze szczególnym uwzględnieniem geopolityki. Wierzę, że każdy może poznać przyszłość, jeżeli odpowiednio daleko sięgnie wzrokiem wstecz. Cykle społeczne, gospodarcze i kulturowe - otwierają się i zamykają osiągając swoje momentum, które uchwycone w odpowiedniej chwili - dają nam możliwość wzięcia losu we własne ręce.

EDUKACJA

Studiowałem w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni, na wydziale elektrycznym, kierunek elektronika i telekomunikacja ze specjalizacją radioelektronika morska. Następnie ukończyłem Gdańską Wyższą Szkołę Humanistyczną, kierunek politologia na wydziale administracyjnym ze specjalizacją dziennikarstwo i public relations. Edukację kontynuowałem w Akademii Morskiej w Gdyni, na Wydziale Przedsiębiorczości i Towaroznawstwa ze specjalizacją Zarządzanie Przedsiębiorstwem.

W latach 2001-2003 pracowałem dodatkowo jako wykładowca kursów komputerowych oraz programowania obiektowego.

Do dnia dzisiejszego ukończyłem wiele kursów i szkoleń z zakresu informatyki, zarządzania projektami, zarządzania ryzykiem, marketingu i zarządzania zasobami. Edukacja jest dla mnie procesem, który nieustannie towarzyszy przez całe życie człowieka. Uczę się całe życie i zejdę z tego świata jako człowiek niedouczony. Im więcej się uczymy, tym bardziej rozumiemy, jak niewiele jeszcze wiemy.

DOŚWIADCZENIE ZAWODOWE

Programista, przedsiębiorca, wolny strzelec, informatyk z zamiłowania i wyboru.

Dyrektor Rozwoju w Grupie Allegro sp. z o.o. Zajmowałem się planowaniem i koordynacją organizacji strukturalnej przedsięwzięć technicznych i biznesowych w Polsce oraz na Ukrainie. Zarządzanie zorientowane na zrealizowanie planów sprzedaży w ramach inwestowanego budżetu. Bezpośredni nadzór nad spółkami zależnymi, projektami, procesem produkcji, współpracą z zewnętrznymi dostawcami.

Dyrektor Produkcji Oprogramowania w Unizeto Technology S.A. Byłem odpowiedzialny za zarządzanie procesami obejmującymi informatyzację organów administracji publicznej. Bezpośredni udział w procesie restrukturyzacji firmy, kształtowania strategii rozwoju, reorganizacji struktury i procesów. Zarządzanie zespołami odpowiedzialnymi za wdrożenie, produkcję, planowanie, tworzenie i rozliczanie projektów dla takich instytucji jak Zakład Ubezpieczeń Społecznych, KRUS, Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polski, Polski Komitet Normalizacyjny, Państwowy Zakład Ubezpieczeń S.A., Ministerstwo Sprawiedliwości, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji i wiele innych.

Inżynier oprogramowania w Apple Inc. Pracowałem w dziale jakości oraz lokalizacji oprogramowania. Moim zadaniem było wprowadzenie pełnego wsparcia dla technologii wymaganych przez lokalne rynki : polski, czeski, słowacki, rosyjski, grecki. Pracowałem nad najnowszymi technologiami, które wdrożone były w najważniejszych produktach, takich jak Mac OS X, iLive, iWork, iPhone, iPod oraz iPad.

Kierownik projektów w Google Inc. Zajmowałem się zarządzaniem projektami związanymi z głównymi technologiami Google - adSense, adWords i inne. Kontrola prac nad projektami, zarządzanie ryzykiem w projekcie, analiza i projektowanie rozwiązań dla programistów.

Analityk - programista w Prokom Software SA. Uczestniczyłem w pracach analitycznych i wdrożeniowych związanych z fuzją ramach grupy Unicredito. Moim głównym zadaniem była implementacja rozwiązań informatycznych związanych z przejściem z polskiego systemu księgowania na europejskie systemy księgowości. Dotyczyło to nowej implementacji obiegu danych, aplikacji użytkownika, przeniesienia i integrowania rozwiązań wykorzystujących hurtownie danych.

Od ponad 15 lat prowadzę działalność gospodarczą.

ZAINTERESOWANIA

Przez ponad 15 lat trenowałem wschodnie sztuki walki, głównie Karate i Taekwondo. Moją pasją zawsze były gry strategiczne, szachy, nowoczesne technologie oraz geopolityka. Od wielu lat wnikliwie studiuję historię Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, poszukując tekstów źródłowych oraz szczególnych miejsc pamiętających niezwykłe wydarzenia historyczne. Moim małym hobby jest natomiast kolekcjonowanie starych komputerów z lat 80-tych.

ŻYCIORYS

Urodziłem się 20 kwietnia 1979 roku w województwie pomorskim. Najpiękniejsze chwile mojego dzieciństwa spędziłem w Szkole Podstawowej Nr 21 w Gdyni im. Wojsk Obrony Powietrznej Kraju. Do dziś pamiętam nazwiska swoich pierwszych nauczycieli, do których zawsze będę miał głeboki szacunek. Naukę kontynuowałem w XIII Samorządowym Liceum Ogólnokształcącym im. K. K. Baczyńskiego w Gdyni, wybierając profil matematyczno-informatyczny. Jednak maturę zdawałem z języka polskiego, historii oraz języka angielskiego. Następnie studiowałem w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni na Wydziale Elektrycznym, kierunek Elektronika i Telekomunikacja ze specjalizacją Radioelektronika Morska. Ukończyłem Gdańską Wyższą Szkołę Humanistyczną w Gdańsku na wydziale społecznym, wybierając kierunek politologia ze specjalizacją dziennikarstwo i public relations. Studia uzupełniające podjąłem w Akademii Morskiej w Gdyni na wydziale administracyjnym, kierunek zarządzanie i marketing ze specjalizacją zarządzanie przedsiębiorstwem. W przyszłości, zapewne gdy dzieci podrosną, chciałbym osiągnąć tytuł doktora, a kto wie - może zdrowia starczy na więcej.

Pracę zawodową podjąłem dość wcześnie, bo w wieku 16 lat. Był to okres lat 90-tych, gdzie pojawiały się pierwsze oferty pracy przy tworzeniu stron internetowych, redagowaniu tekstu dla lokalnych gazet, oraz pracy przy składaniu komputerów w serwisach komputerowych. Przez pierwsze dwa lata po skończeniu szkoły średniej, zarabiałem na studia właśnie poprzez składanie komputerów, administrację sieci komputerowych, tworzenie stron internetowych i ogólnie - informatykę. Jednak moim głównym zamiłowaniem było programowanie, dlatego w późniejszych latach pracowałem jako programista w firmach produkujących gry komputerowe, oprogramowanie dla firm oraz strony internetowe. Pracowałem również jako wykładowca kursów komputerowych.

W wieku 21 lat otworzyłem swoją pierwszą firmę. Był to złoty okres dla branży IT w Polsce. Dzisiaj na rynku znajduje się zaledwie 10% tamtejszych firm. Lokalne firmy komputerowe były swojego rodzaju centrum doradztwa, warsztatami i jednocześnie fabrykami sprzętu i oprogramowania. Wkróte potem do Polski weszły duże sieci międzynarodowe i bardzo szybko okazało się, że komputer w hipermarkecie jest tańszy niż u lokalnego sprzedawcy.

Oprócz prowadzenia własnej firmy pracowałem również jako wykładowca kursów komputerowych. Prowadziłem zajęcia z zakresu obsługi komputera, posługiwania się pakietem biurowym, ale również programowania obiektowego i projektowania rozwiązań.

W kolejnych latach postanowiłem skorzystać trochę z możliwości pracy za granicą. Najpierw podobnie jak dziesiątki moich rówieśników - wyjechałem do Wielkiej Brytanii. Każdy z Was, kto chociaż raz był na lotnisku - wie jak wyglądają takie wyloty, gdy człowiek po części zostawia za sobą swoją przeszłość, licząc że w innym kraju odnajdzie lepsze warunki do życia. W Anglii udało mi się połączyć pracę zawodową w IT z szerokim programem szkoleń z zakresu zarządzania projektami. Jednak los tak naprawdę uśmiechnął się do mnie rok później, gdy dostałem atrakcyjną ofertę pracy w Cork, w Irlandii. Bardzo mile wspominam okres spędzony na szmaragdowej wyspie, gdzie dorastał mój syn. Z czasem jednak tęsknota za ojczyzną była coraz większa, oraz nadchodził czas podjęcia decyzji - czy moje dziecko ma wychowywać się w języku angielskim ? Czy też powinienem poszukać dla niego polskiej szkoły ? Czy pamięta jeszcze swoich dziadków ? Gdzie będzie czuł się lepiej ? Miałem takie same dylematy jak tysiące emigrantów. Z czasem jednak podjąłem decyzję, że chcę aby syn miał większy kontakt ze swoimi dziadkami i babciami, aby chodził w Polsce do przedszkola, aby nie dziwił się na ulicy czy w parku dlaczego inne dzieci nie rozumieją jego mowy. Wróciłem do Polski.

Wróciłem do ojczyzny z nadzieją, że przez ten czas chociaż coś się zmieniło. Na nowo otworzyłem swoją firmę i niewiele czasu minęło gdy zorientowałem się, że tak naprawdę bardzo niewiele się zmieniło i niekoniecznie na lepsze. Po powrocie do Polski zamieszkałem w Szczecinie, podejmując jednocześnie pracę na dyrektorskim stanowisku w jednej z ogólnopolskich firm IT. Chociaż pochodzę z Trójmiasta, to Szczecin będzie dla mnie zawsze wyjątkowy. To wspaniałe miasto, cudowni ludzie, niesamowita atmosfera i ogromne możliwości. W Szczecinie zawsze spotykało mnie szczęście, które zapewne jest drugim imieniem tego niezwykłego miejsca.

Dwa lata później wróciłem jednak na kilka miesięcy do rodzinnego Trójmiasta z zamiarem skupienia się przede wszystkim na własnym biznesie. Niedługo potem otrzymałem ofertę kontraktu w jednej z najbardziej znanych firm e-biznesu w Polsce. Wiązało się to również z częstymi wyjazdami do miejsca, które do tej pory znałem tylko z opowieści i telewizyjnych relacji - na Ukrainę. Tak więc w 2011 roku po raz pierwszy postawiłem nogi na brzegu Dniepru, w styczniu, przy temperaturze znacznie niższej od tej, do której jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Trudno opisać to co człowiek czuje będąc w kraju tak bliskim, a jednak tak dalekim. Z jednej strony rozwijająca się przedsiębiorczość, pracowici i ambitni ludzie, przepiękna przyroda - a z drugiej strony pomniki Lenina, wszechobecny język rosyjski, wewnętrzne rozdarcie kulturowe. Nie mniej jednak swój pobyt na Ukrainie wspominam bardzo ciepło, a z ludźmi mam kontakt do dzisiaj. Przez cały ten okres czasu nadal prowadziłem swoją firmę w Polsce, również po powrocie na stałe do Trójmiasta.

Gdzie w tym wszystkim jest polityka ?

Była ze mną gdy w szkole podstawowej nosiliśmy mundurki i musieliśmy chodzić na pochody 1 Maja. Była ze mną, gdy strajkowali nauczyciele w latach 80-tych, a my nie chodziliśmy do szkoły. Była ze mną, gdy patrzyłem jak na apelu szkolnym korona wraca na godło Polski. Dotykała nas wszystkich, gdy przechodziliśmy reformy gospodarcze w Polsce. Nie zapomnę jej również, gdy Polska wchodziła do NATO, gdy wchodziliśmy do Unii Europejskiej, gdy budziła się nasza wyobraźnia i wielkie pragnienie bycia częścią Europy na równi z innymi Państwami.

Niestety bardzo szybko sen ten zderzył się z rzeczywistością. Polityka była ze mną również, gdy zamykałem swoją pierwszą firmę, gdy patrzyłem jak na moim osiedlu nie ma już moich rówieśników, bo wyjechali za pracą do innych krajów. Polityka była również ze mną, gdy obiecano nam, że nie będziemy musieli wyjeżdżać za pracą do Irlandii, a zamiast tego ograbiono nas z nadziei, dbając przede wszystkim o interesy własnych partii politycznych. Polityka była ze mną, gdy na Ukrainie odwiedzałem Polskie cmentarze, gdy dotykałem ziemi, które niegdyś były częścią jednej Rzeczypospolitej, po której dziś zostało tylko wspomnienie.

Nigdy nie byłem radnym, urzędnikiem, członkiem partii, prezesem komitetu, demonstrantem na ulicy, agitatorem, działaczem społecznym. Nigdy nie brałem pieniędzy podatników. Jednak przez cały okres mojego życia oglądałem w Polsce tych samych ludzi, którzy barwy PZPR zmienili na barwy innych partii obiecująch nam szczęście i dobrobyt, którzy od lat żyją kosztem naszej pracy, naszych rodziców, a niedługo - naszych dzieci.

Wierzę, że potrafię stanąć w obronie interesu naszych obywateli. Pragnę, abyśmy nigdy już nie musieli ze strachem patrzeć w przyszłość. Jesteśmy wielkim narodem i potrafimy odbudować naszą historyczną potęgę. Musimy zmienić Polskę, bo zmienia się świat wokół nas. Nikt tego nie zrobi za nas!

Zrobię wszystko co w mojej mocy, aby przywrócić Polsce jej godność, wielkość i godną pozycję na świecie.

Wyzwaniem mojego życia jest odbudowa Korony Rzeczypospolitej.

- Jarosław Narymunt Rożyński